• 17 października 2021

Stale ewoluujący styl

Lindsey Balbierz to kolejna niezależna ilustratorka z naturalnym talentem i stylem, który bez wysiłku prześwituje przez jej prace. Kiedy wpadły nam w oko jej wydrukowane prace i ilustracje, byliśmy zainteresowani usłyszeniem więcej o jej historii, a ona z radością zgodziła się na krótką pogawędkę.

Trochę o Lindsey

Lindsey, ilustratorka freelancerka mieszkająca na modnym Brooklynie w Nowym Jorku, jest z pochodzenia "Clevelandką" z Cleveland w stanie Ohio. Jej historia zaczyna się jeszcze w szkole średniej, gdzie uczęszczała na rygorystyczny program artystyczny, który pomógł jej przygotować się do Parsons The New School for Design, gdzie świetnie sobie radziła.

Lata ciężkiej pracy i miłość do tego, co robi, pomogły jej dotrzeć do miejsca, w którym jest teraz - ilustratorka freelancerka pracująca dla takich sław jak AdWeek, The Globe and Mail, Jaime Oliver magazine i Time Out New York. Trzeba przyznać, że portfolio robi wrażenie!

Wrodzony styl

Lindsey wyjaśnia nam, skąd bierze się jej wyjątkowy styl ilustracji. Jej styl nie jest wymuszony ani wykreowany, w rzeczywistości jest wrodzony i jest częścią tego, kim jest - coś, co może wydawać się obce niektórym z nas w dzisiejszych czasach. "Mój styl rysowania jest po prostu tym, co naturalnie wychodzi, jak pismo odręczne danej osoby. Nie jest to coś, co robię świadomie lub nad czym pracuję, ale tak jak pismo odręczne stopniowo ewoluuje z czasem, tak samo mój styl. Odpowiadając na twoje pytanie, opisałbym mój styl rysowania jako dziwaczny i kapryśny z pewną dozą niezręczności."

I z pewnością nie szkodzi, że Lindsey znajduje inspirację niemal wszędzie: w sklepach z pamiątkami, sklepach z dolarami, antykwariatach, sztuce ludowej, kolekcjach dziwacznych efemeryd, jak kto woli! "Kiedy jakiś przedmiot wyzwala we mnie nostalgię, to naprawdę inspiruje mnie do rysowania" - mówi Lindsey.

Wszystko moje własne

Kiedy zapytaliśmy Lindsey, co najbardziej podoba jej się w tym, co robi, przekonała nas następującą odpowiedzią:

"Podoba mi się to, że mogę tworzyć prace, które są w pełni moje własne, że dyrektor artystyczny ufa, że stworzę dzieło odpowiednie do briefu, i że mogę pracować w prywatnym środowisku. Podoba mi się, że mogę tworzyć własne produkty i/lub upiększać istniejące już produkty moimi rysunkami. Na przykład, dzięki GotPrint mogłam stworzyć własne notatniki i karty namiotowe. Pracuję również nad kolejnym notatnikiem, który będzie służył jako mój prezent na moim ślubie w przyszłym roku."

Na koniec, ale nie mniej ważne, zostawiamy Was z uroczym vine podekscytowanej Lindsey rozpakowującej swoje zamówienie GotPrint na notatniki.

Share :

Może Cię zainteresować

Czas na święta

Nadeszły święta - czas, aby się odświętnie ubrać, czas, aby stać się nieco bardziej radosnym. Sezon ten jest...

Pocztówki - jak z nich korzystać?

Pocztówki są niezastąpionym narzędziem marketingowym, które można zastosować w każdym rodzaju biznesu lub...